programy download - Mustela - skracanie linków - ślub - darmowe programy antywirusowe

grudnia 4

Historia maszyny losującej

Category: Inne

Do losowań lotto wykorzystana została włoska komora losująca typu HSW 1978 r., dawniej używana w losowaniach Super Lotka. Zestaw kul do gry multilotka kupiono w Niemczech od producenta lottomatu. Początkowo kule miały takie kolory: 1-9 - fioletowy, 10-19 - błękitny, 20-29 - biały, 30-39 - bordowy, 40-49 - buraczkowy, 50-59 - kakaowy, 60-69 - mlecznywiśniowy, 80 - ceglasty. podmiana maszyny losującej z tzw. łapą na nowe "urządzenie podciśnieniowe" oraz kul na jednolity złocisty kolor odbyła się po 121 losowaniach na końcu września 1998 r. Najnowsza maszyna została po raz pierwszy użyta w losowaniu lotto przeprowadzonym 4 stycznia 2002 r.

Gdy porównamy otrzymany rezultat dużego lotka z wynikami poprzednich losowań, okaże się, że rzeczywista częstotliwość występowania kumulacji lotto jest zdecydowanie wyższa niż wynikająca z powyższego opracowania. Gdzie w takim razie popełniłem błąd w wyliczeniach? Otóż obliczenia za przy pomocy rozkładu Archimedesa zakłada, że populacja zachowuje się jak znakomity generator liczb losowych o ułożeniu równomiernym, tzn. wybieranie każdej z możliwych kombinacji liczb jest tak samo nieprawdopodobne. Tak oczywiście nie jest.

Wszystko odbyło się w małej krakowskiej kolekturze o numerze 34, do której w pochmurny i śnieżny dzień wszedł dziewiętnastolatek. Wiemy o nim niewiele, ale na pewno nie był to nałogowy gracz. Ci grają systemem, potrafią miesiącami kreślić krzyżyki na blankietach, wydają na grę znaczną część swoich dochodów. A ten podstarzały człowiek po prostu przyszedł i poprosił, aby automat wygenerował mu losowo na chybił trafił trzy kupony. Widać, że nie śmierdział forsą. Zapłacił niewiele mniej niż pięć złote, schował blankiet do kieszeni, podziękował i zamkną drzwi. 5 maja 2003 roku był drugim, który miał szóstkę w lotto i w ten sposób zasilił swoje konto o okrągłą forsę. Jak ją odebrał? Totalizator daje szczęściarza możliwość wyboru. Kiedy przyjeżdżają do oddziału (duże wygrane wymagają wizyty w centrali) kolektura proponuje wypłatę dużej części w bilonie, a resztę wpłaca na konto. Możecie sobie wyobrazić, jak reagują szczęśliwcy, przed którymi na stole układane są pliki forsy, które do tej pory widzieli tylko w telewizyjnych reklamach banków czy funduszy inwestycyjnych… Są tacy, którzy po trafieniu w lotto w panice upychają kase po kieszeniach. Wtedy pracownicy totalizatora grzecznie sugerują, aby jednak zdecydować się na walizkę, bo bezpieczniej. Ludzie są nieprzytomni , przeważnie wypoczęci… Przyjeżdżają całymi rodzinami, ale… są wyjątki. Dla niektórych wyśnione wygrane, to sprawa indywidualna i nic rodzinie do tego. Nie ufają nawet własnej żonie.

Jeszcze tydzień temu wiedziałeś, że Twoje prawdopodobieństwo na powodzenie w lotto są jak jeden do trzynastu tysięcy, ale to nie ma znaczenia. Precz z algebrą i beznadziejnym dla hazardzistów rachunkiem prawdopodobieństwa! Miałeś szczęśliwy traf i teraz tylko to się liczy. Dobrze, że jesteś jedyną osobą, do której trafi kasa lotto - równe dziewięć tysięcy złotych bez jakichś groszy… dosłownie groszy, bo co to teraz dla Ciebie znaczy czterysta tysięcy złotych?! Wzruszasz ramionami, gdyż to jest forsa, za którą w przyszłym roku kupujesz auto. Bez jakieś przesady, żadne tam "S-klasy" czy szpanerskie mercedes, ale skromnie - dobry angielski samochód z pełnym wyposażeniem i wspomaganiem kierownicy, o którym znajomi powiedzą, że jest niepowtarzalny. Tak, stać Ciebie na wszystko, a to dopiero początek zabawy! Śmiejesz się, bo przypominasz sobie odległe wyliczenia robione na papierze w łazience… ot tak, z nudów. Bo przecież właśnie zacząłeś zarabiać, koledzy gratulowali, mówili z dumą, że masz dobre finanse. Szanse awansu jakieś są, więc i pensyjka Ci może wzrośnie. Napisałeś sobie na papierze, ile będziesz miał wypłaty… pamiętasz? A potem zaczęło się odliczanie. Tyle na jedzenie, tyle na spłatę raty kredytu (co za zdzierstwo!), a więc miesięcznie możesz zaoszczędzić… czujesz się, jakby ktoś wylał Ci kubeł lodowatej wody na ubranie. Do ogromnych pieniędzy oszczędzając i rzetelnie pracując "na etacie" dojdziesz nawet po dokładnie 300 latach. Wtedy czułeś się zły, miałeś pretensję do całego świata, a dziś… proszę bardzo! Nie przeszkadza Ci to, że bez wysiłku wkraczasz do elity finansowej Świata. Może przesadzam, bo dla prawdziwej elity siedem milionów to pusty śmiech, ale - powiedzmy - należysz teraz do tych "trochę zamożniejszych".

Comments are closed.